Wyszukiwarka

Wyszukiwarka

Święto Szkoły

 Jak co roku, 29 maja, nasza wspaniała szkoła obchodziła swoje święto. Gorącą atmosferę podgrzewało jeszcze piękne słońce, które  swym ciekawym oczkiem podglądało nas przez okno sali gimnastycznej. A było  na co popatrzeć!

   O godzinie 1100 sala wypełniła się rozemocjonowanymi uczniami wszystkich klas szkoły podstawowej i gimnazjum.O tej samej porze  przybył również P. Dyrektor Marek Bergmann oraz P. Dyrektor Danuta Hulewicz oraz P. Dyrektor Maria Kaczorowska, która jednocześnie sprawowała pieczę nad stroną artystyczną i organizacyjną. Nasza Dyrekcja weszła do sali w towarzystwie znakomitych gości.  Swoją obecnością zaszczycił nas Prezydent Grudziądza Pan Robert Malinowski, obok zasiadła Naczelnik Wydziału Edukacji Pani Sławomira Gajewska, Ksiądz Proboszcz parafii Rządz Waldemar Deuter, Stanisław Werenczuk – syn kapitana -rotmistrza Wacława Werenczuka oraz Dyrektor IV LO Pani Beata Sikorska.  Goście zostali przywitani gorącymi oklaskami. Wśród  zaproszonych zabrakło niestety Pani Karoli Skowrońskiej, ale liczyliśmy, iż była z nami myślami. Po części oficjalnej, w skład  której wchodziły także krótkie przemowy Dyrektora SP 20, Pana Prezydenta, Pani Naczelnik oraz Pani Dyrektor IV LO nadszedł czas na występy artystyczne.

   Następnie zebrani obejrzeli przedstawienie "Szkoła nie z tej planety". Widzowie, prowadzeni przez zielonych gości z planety SQL 1, dotarli do SP 20 i dzięki tej wizycie dowiedzieli się, dlaczego właśnie nasza szkoła zasługuje na miano zawarte w  ww. tytule. Aktorzy wspomnieli o ułańskich tradycjach,  doskonałym poziomie szkoły, wspaniałych ludziach, którzy nią kierują, a także uczą  w niej, o rodzicach i uczniach oraz o wszelkich aspektach które pozwalają uznać SP 20 za wyjątkową szkołę. Wszyscy doskonale się bawili. Występ wzbogacony został o pięknie wykonany walc oraz wspólne śpiewanie w trakcie przedstawienia, ale zakończyło ono również naszą uroczystość. Nasza młodzież przepięknie i w ułańskim stylu wykonała kilka pieśni, a zaproszeni goście i inni obserwatorzy nie mogli wyjść z podziwu, że potrafimy tak pięknie zjednoczyć się w śpiewie. Oczywiście dołączyli do naszego kilkusetosobowego chóru, stając się na chwilę członkami naszej społeczności. To był wspaniały dzień, o którym długo nie zapomnimy.